14.05.2007, 20:32 (3)
dezorganizujesz mi życie swoją obecnością w moich myślach
swoim natrętnym jestestwem
smsami, telefonami, swoim głosem który kocham ponad wszystko
jesteś, dajesz znać o sobie
to prawie tak, jakbyś był we mnie
ale ja ci nie ufam. czuję że nie traktujesz mnie poważnie.
dlaczego?
26.05.2007, 14:11 (4)
właśnie tak, właśnie tak. kopertki na ekranie telefonu i uśmiech szeroki. tylko ta niepewność gdzieś tam wewnątrz mnie nie śpi.
wiesz, myślę o tym, co będzie jesli nam nie wyjdzie. wtedy smutno, chodzę po torach. ale potem już dobrze, dobrze no bo jakoś to musi być.
i będą red roses for the devil's whore. ty - diabeł. ja - .
tak ma być przeciez, taka jest ta bajka.
rozmawiamy. a ty w pewnym momencie pytasz:
a co będzie jak nam nie wyjdzie?
ja nie odpowiadam.
31.05.2007, 22:37 (4)
-
i tak wszyscy diagnozują u mnie zakochanie i depresję, więc jak nam nie wyjdzie to i tak będzie na ciebie :) - mówię.
-
nie wolno ci się we mnie zakochać. nie pozwalam. nie zakochuj się. - odpowiada on śmiertelnie poważnym głosem. i wcale nie zamierza się po chwili roześmiać, niestety.
i to by było na tyle.